Nasz opiekun
Weles
inaczej Wołos (w źródłach staroruskich: Veles, Volos).
Według wierzeń starożytnych Słowian, to podziemny
bóg
magii, przysięgi, sztuki, rzemiosła, kupców, a
przede
wszystkim
bogactwa. W tym ostatnim wymiarze przypisuje
się Welesowi opiekę nad
bydłem - ówczesnym miernikiem dobrobytu (w wielu kulturach,
a w wielu także do dziś) było właśnie posiadane bydło.
Welesowi
podlegały wszystkie słowiańskie demony, a on sam często przybierał
postać wilkołaka, kozy, psa, tura, jelenia etc. Opiekował się duszami
zmarłych (nawiami), strzegł prasłowiańskiej krainy szczęśliwości Nawii.
Jego zwierzęciem była sowa (przelatująca nad ranem oznaczała że ktoś
umarł) i kozioł. Dlatego przy wprowadzaniu chrześcijaństwa był często
przez chrześcijan niesłusznie utożsamiany z diabłem.
Córką Welesa była Marzanna bogini śmierci i zimy (pory roku
kiedy życie zamiera).
Drzewo Świata - Nawia-Prawia-Jawia
to wyobrażenie wszechświata według mitologii Słowian, rodzaj drzewa
kosmicznego.
Słowianie wyobrażali sobie wszechświat pod postacią ogromnego,
rozłożystego dębu, zwanego Drzewem Świata. Drzewo to dzieliło się na
trzy części (tzw. trójpodział), czyli trzy światy:
" Prawię (siła sprawcza, byt nadrzędny) - był to "wyższy", niewidzialny
dla ludzi świat, położony w koronie drzewa, zamieszkiwany przez
bogów. Świat bogów został stworzony na samym
początku przez boga-ojca Roda, zaś władzę nad nim sprawował
Swaróg, czyli bóg słońca.
" Jawię (to, co jawne) - czyli ludzki świat widzialny położony na
poziomie pnia drzewa, zamieszkiwany przez ludzi podporządkowanym bogom
mieszkającym w Prawii. Tym światem rządził Perun - bóg
piorunów.
" Nawię (to, co nie jawne) - podziemny świat umarłych, położony w
korzeniach dębu. Do Nawii wędrowały dusze zmarłych po ich śmierci. W
Nawii władzę sprawował Weles; bóg umarłych oraz inwentarza.
Nad całym Drzewem Świata, czyli nad wszystkimi trzema światami
sprawował pieczę smok Trzygław (zwany także Trojanem). Miał on trzy
głowy, i każdą parą oczu obserwował co dzieje się w
poszczególnym świecie.
Wbrew wielu domysłom, Nawia nie była słowiańskim odpowiednikiem piekła;
Słowianie nawet nie znali takiego pojęcia. Nawia była po prostu
miejscem, dokąd wędrowały i gdzie podporządkowane Welesowi mieszkały
dusze ludzi po ich śmierci, bez podziału na ludzi "lepszych" i
"gorszych" (dusze ludzi złych ewentualnie mogły się przemieniać w
rozmaite demony, np. ogniki, pokutując tym za swoje zło wyrządzone za
życia), niejako kontynuując swój dotychczasowy żywot.
Późniejsze utożsamianie Nawii z piekłem, a jej władcy -
Welesa - z Szatanem to już nabytki chrześcijańskie, utworzone przez
chrześcijańskich misjonarzy na potrzeby nauczania Słowian nowej religii.
W koronie dębu miał swoje gniazdo magiczny Ognisty Ptak, posiadający
zabójcze spojrzenie (znany także Złotym Kurem bądź
Rarogiem), który miał być posłańcem pomiędzy Prawią a Jawią,
a jednocześnie strażnikiem Prawii. W jego korzeniach żyła zaś ogromna
żmija, mogąca swobodnie poruszać się pomiędzy światem Nawii a Jawii, a
zarazem będąca strażnikiem Nawii.
Pień dębu miał być jakoby "tunelem" pomiędzy Nawią a Prawią,
równocześnie przechodzącym przez Jawię. Według wielu
domysłów, miejscem gdzie ów pień przecinał świat
ludzki (czyli tzw. axis mundi), miała być Łysa Góra bądź
inne góry szczególnie czczone przez Słowian.
Słowianie żyjący wokół takiego miejsca nie widzieli
oczywiście korony dębu zamieszkiwanej przez bogów - ponieważ
Prawia była dla zwykłych ludzi niewidzialna - mimo że "mieli ją nad
sobą".
Według różnych opowieści Drzewo Świata miało się znajdować
jakoby w ogromnej kuli, która była podzielona na dwie
części; jedna część na czarno, a druga na błękit. Kula ta bez przerwy
się obracała, tak że ludzie w Jawii widzieli albo część czarną (była
noc), albo część błękitną (był dzień).
Podział taki jest opisany m.in. w Księdze Welesa (źródło o
niepotwierdzonej autentyczności). Jednak koncepcję
trójpodziału wszechświata spotyka się nie tylko u Słowian,
ale u prawie wszystkich ludów indoeuropejskich.
Równie dobrze za Prawię uznać więc można poniekąd Wyraj
niebiański, za Jawię - świat ziemski, a za Nawię - Wyraj Podziemny lub
jak sama nazwa wskazuje Nawie, krainę duchów (termin Nawii
potwierdzony jest także w innych, wcześniejszych niż Księga Welesa
źródłach).
Pod postacią ogromnego drzewa (a konkretniej jesionu) wszechświat
wyobrażali sobie również Wikingowie (Yggdrasil).

