
Kolejną
słowiańską chatę - półziemiankę z X wieku - odkryli polscy
archeolodzy nad jeziorem Myvatn w północno- wschodniej
Islandii - poinformował PAP kierujący badaniami prof. Przemysław
Urbańczyk z Instytutu Archeologii i Etnologii PAN.
Instytut od 1999 roku uczestniczy obok placówek naukowych z
Danii, Kanady, Norwegii, USA i Wielkiej Brytanii w międzynarodowej
ekspedycji zorganizowanej z inicjatywy Uniwersytetu w Reykjawiku,
która prowadzi poszukiwania najstarszych śladów
osadnictwa na wyspie.
Polskie badania - trwające w tym roku od połowy lipca do połowy
sierpnia - koncentrują się w rejonie Sveigakot nad jeziorem Myvatn w
północno-wschodniej części wyspy, gdzie na przełomie IX-X
wieku pojawili się pierwsi osadnicy z kontynentu europejskiego.
"Od początku w naszych badaniach na Islandii pojawił się wątek
słowiański. Mamy już trzecią w tym rejonie typową chatę słowiańską -
kwadratową półziemiankę. Takie chaty w IX i X wieku
występowały na terenach nad Łabą, Odrą, Wisłą oraz na Rusi. Nie mają
one żadnych analogii do budownictwa skandynawskiego. Takie same
słowiańskie chaty - różniące się od skandynawskich -
odkryłem wcześniej w Norwegii" - powiedział prof. Urbańczyk.
"Nie wiadomo, jacy Słowianie zapuszczali się daleko na
północ - do Islandii. Jest bardziej prawdopodobne, że byli
to raczej Połabianie, a nie nasi przodkowie znad Wisły. Osiedlali się
razem z Wikingami na pustej wówczas Islandii.
Wczesnośredniowieczne społeczeństwa nie były tak jednolite etnicznie
jak się dziś sądzi. Wikingowie stanowili społeczność otwartą - cenili
dobrych żeglarzy i wojowników - przyjmując przedstawicieli
różnych ludów, m.in. Słowian, Germanów
z Niemiec, Celtów" - mówi prof. Urbańczyk.
Tegoroczne badania potwierdziły wcześniejsze spostrzeżenia, że pierwsi
osadnicy w ciągu zaledwie kilku pokoleń zdewastowali środowisko
przyrodnicze w północno-wschodniej części wyspy. Wycięto
lasy - gdyż drewno potrzebne było do budowy i na opał - przekształcając
je w łąki.
"Koloniści sprowadzili krowy, owce i świnie. Nadmierny wypas, a
szczególnie ryjące świnie, spowodowały zniszczenie łąk. W
wyniku erozji została spłukana cienka warstwa gleby i utworzyła się
piaszczysto-kamienna pustynia" - wyjaśnił prof. Urbańczyk.
Międzynarodowa Ekspedycja zamierza od przyszłego roku rozpocząć - w
ramach IV Międzynarodowego Roku Polarnego - badania śladów
osadnictwa Wikingów na Grenlandii.
"Byłby to program interesujący również dla polskich
archeologów. Być może i tam docierali Słowianie" - zaznaczył
prof. Urbańczyk.
Onet
Przygotowanie: Marcin
